I Ogólnopolski Rowerowy Konkurs w Buractwie
W odpowiedzi na wszechobecne chamstwo i buractwo szerzące się na ziemiach pomiędzy Odrą a Bugiem niniejszym ogłaszam rozpoczęcie I Ogólnopolskiego Rowerowego Konkursu w Buractwie.
Regulamin:
1. Nie ma żadnych zasad.
2. Trzeba zachowywać się jak najbardziej buracko.
Idea konkursu hołduje zasadzie, że najlepszą metodą odchamienia i odburaczenia społeczeństwa będzie zachowywanie się w jak najburaczniejszy sposób. W następnych edycjach planujemy poszerzenie ram konkursu o wszystkich ludzi, bez względu na płeć i wiek.
Wszystkich chętnych, którzy z różnych powodów nie mogą uczestniczyć w tegorocznej edycji rowerowej zachęcamy do trenowania w supermarketach, restauracjach, autobusach, kolejkach wszelkiego rodzaju, placach zabaw, urzędach, klubach itd, itp.
P.S. A tak na poważnie, to może nie wszyscy zdają sobie sprawę skąd bierze się buractwo. Ja mam taką teorię, że jestem burakiem gdy:
- wchodząc do budynku w pośpiechu nie przytrzymam kurierowi drzwi,
- popchnę kogoś nie mówiąc przepraszam,
- zatrąbię na babcię przekraczającą ulicę na czerwonym świetle,
- wyprzedzam na czwartego,
- jestem nieuprzejmy dla petenta w urzędzie.
Przykładów można byłoby mnożyć, dotyczy to każdej grupy społecznej i każdego z osobna. Każdy potrafi być uprzejmy i nieuprzejmy. Każdy czasami ma chandrę i potrafi się wkurzyć na byle co.
Ale gorsze jest tylko tolerowanie takich burackich zachowań, albo co gorsza utwierdzanie kogoś w przekonaniu, że jak pieszy wejdzie na ścieżkę rowerową to najlepiej wyrwać mu za to głowę i nasikać do żyły.
Tu gdzie mieszkam społeczeństwo nie jest idealne, ale miło się robi, kiedy po raz dwudziesty przypadkowo popchnę kogoś w supermarkecie a on od razu odwróci się i powie “przepraszam”. Domniemanie dobrych intencji potrafi niezmiernie ułatwić i uprzyjemnić życie.
wtorek, 22 styczeń 2008 @ 11:30 pm
Burak-rowerzysta jedzie drogą z pierwszeństwem, z podporządkowanej wyjeżdża mu burak-kierowca. Rowerzysta wjeźdża w drzwi kierowcy, na co ten: “No i co? Uderzył mnie Pan!”
Aha, zapomniałem dodać, że rowerzysta mógł wyhamować.