rower a praca
Tak sobie czasami myślę, że gdybym z pracy do domu jechał autobusem, to mogłoby się czasami nie obyć bez ofiar. Jak mnie tak porządnie wk….urzą w robocie to pop…ierdzielam jak opętany. Dzięki temu dojeżdżam do domu w miarę spokojny. Niby tylko 15 minut, a można się wyżyć.
wtorek, 18 listopad 2008 @ 4:51 pm
Wiem coś o tym:)))
Ja zazwyczaj z pracy jadę prawie godzinę, ale CZASEM schodzę do 45 min