eko logika

Butelki, puszki, pudełka i papier. Segregacja śmieci. Co tydzień, a czasami kilka razy w tygodniu wychodzę do kontenerów przed moim domem i wyrzucam do nich posortowane pojemniki, papier, puszki itd. Wszystko do odpowiednich kontenerów. Śmieci

Później wracając patrzę ile tego jeszcze leży na ulicy, zaśmieca, szpeci i zasmuca. Pomijam już, że buractwem jest wyrzucanie śmieci na ulicę, zwłaszcza przez okno samochodu.

Ale to nie wszystko. Zdecydowałem, że mogę zrobić więcej. Bo przeciętny człowiek może zrobić dużo dla naszej planety. O wiele więcej niż mu się wydaje.

  1. Kupuję więc jak najmniej. Staram się nie kupować rzeczy, zwłaszcza zrobionych z plastiku, jeżeli nie są mi niezbędne. Piszę tego bloga na pięcioletnim laptopie z Ubuntu, bo Windows mi już na nim nie pójdzie :) .
  2. Jeżeli muszę się już czegoś pozbyć, to staram się oddać do lumpeksu. Niektóre przyjmują używaną odzież i inne gadżety.
  3. Staram się kupować używane rzeczy. Nie tylko ciuchy. Można w second handach znaleźć naprawdę sporo przydatnych przedmiotów. Nigdy nie zapomnę czajnika Zelmera za 9 złotych – w sklepie ponad 140.
  4. Na zakupy biorę plecak. Jeżeli jadę rowerem to jeszcze sakwy. Nie zabieram reklamówek, a jeżeli już muszę to jak najmniej. Często karzę sprzedawczyniom wyjmować z reklamówek moje zakupy, bo te już automatycznie zaśmiecają świat.
  5. Jeżdżę pociągami lub autobusami. Szczerze mówiąc przede wszystkim ze względów bezpieczeństwa. Wolę jechać pociągiem nawet jeżeli jest drożej niż samochodem. Tyle świrów jeździ, zwłaszcza po polskich drogach, że na samą myśl przechodzą mi ciarki.
  6. Ostatnio stwierdziłem, że ograniczę spożycie mięsa. Czytałem gdzieś, że produkcja mięsa jest bardziej szkodliwa dla środowiska niż samoloty i samochody całego świata razem wzięte. Nie przeszedłem jeszcze na wegetarianizm i być może nigdy nie przejdę, ale jem maksymalnie dużo warzyw i owoców.
  7. Staramy się z moją dziewczyną kupować nieprzetworzone produkty. Są to zwykle warzywa i owoce. Częściowo ze względu na zdrowie. Ale te nieprzetworzone zwykle są nieopakowane, albo przynajmniej mają mniej opakowań niż przetworzone.
  8. Jeździmy, moja dziewczyna i ja, rowerami do pracy. Codziennie od prawie pół roku. Nie wiemy jeszcze na pewno czy uda nam się jeździć przez całą zimę, ale próbujemy. Zanim przesiedliśmy się na rowery jeździliśmy autobusami. Samochody nam nie imponują :) .

Tyle robimy my.

Leave a Reply