kogo obchodzi Ziemia?
Nie mogę patrzeć na tych wszystkich ludzi co tylko konsumują i konsumują, a potem śmiecą. Większa część rodzaju ludzkiego, tzn co najmniej 50 procent uważa, że ziemia zawsze była i będzie. Niezależnie od tego jak się ją wyeksploatuje. A kwestie ekologii pozostawia w gestii rządu i organizacji ekologicznych.
Daleki jestem od ekstremizmu ekologicznego, ale swoje śmieci segreguję na tyle ile to możliwe. Sam czasami nie wiem po co to robię skoro tylu ludzi nie tylko nie segreguje ale śmieci gdzie popadnie. Dzięki temu w niektórych miejscach ciężko odróżnić las od wysypiska śmieci.
Fakty są proste i nawet Ci którzy nie wierzą Gore’owi w to co mówi w “Inconvenient Truth” przyznają, że Ziemia może pomieścić ograniczoną liczbę ludzi. Obecnie na Ziemi żyje ponad 6 miliardów ludzi. Więcej niż kiedykolwiek w bardzo długiej historii, w porównaniu do homo sapiens, naszej Planety. Wszyscy ci ludzie codziennie konsumują i wydalają, podróżują, produkują, wyrzucają … Ziemia to określona przestrzeń, która da się eksploatować tylko w rozsądnych granicach.
Niedawno odkryto w Polsce gród sprzed 4 tysięcy lat, który został opuszczony z powodu katastrofy ekologicznej. Wtedy żyło w takim grodzie kilkaset osób. I te kilkaset osób było w stanie tak eksploatować tamte tereny, że nastąpił ekologiczny krach.
Jeżeli kilkaset osób jest w stanie spowodować lokalną katastrofę ekologiczną, to 6 miliardów ludzi z całą pewnością może ją wywołać globalnie. W końcu mamy globalizację.
Myślę, że na Ziemi obecnie jest zbyt dużo ludzi. Stąd Pierwsza i Druga Wojna Światowa, stąd terroryzm. Ludzie mają zakodowane w mózgach, że jeżeli jest nas za dużo, to trzeba szukać sposobów redukowania liczby ludności. Stąd tak poronione pomysły jak terroryści samobójcy, WTC i inne tragedie.
Natura reguluje też liczbę ludzi na inne sposoby, między innymi tak zbawienna dla homo sapiens ewolucja pozwala na powstawanie nowych chorób. I co ciekawe nie ma takiej choroby, która zabiłaby 100 procent danej populacji. Zawsze znajdą się osobniki, które są naturalnie na daną chorobę odporne. Przypadek? Nie, po prostu natura nie chce pozbyć się wszystkich żywych organizmów. Chodzi tylko o redukcję. Przykre to i darwinistyczne. Ale prawdziwe.
Niestety dbanie o ekologię może tylko opóźnić wielką katastrofę, która niewątpliwie czeka rodzaj ludzki. Ja osobiście mam szczerą nadzieję, że tego momentu już nie dożyję.
poniedziałek, 24 wrzesień 2007 @ 10:44 pm
Darwinistyczne? Mi to wygląda na jakiś kryptokreacjonizm – natura jako Intelligent Designer, który przycina żywopłot bo za bardzo się rozrósł
Darwin prędzej by powiedział (chyba), że nikt tu nikomu nie reguluje populacji tylko oba gatunki (ludzie i choróbska) rywalizują między sobą w walce o przetrwanie.
A jeśli chodzi o przeludnienie, obecnie modele prognozujące przyrost liczby ludzi na Ziemi są korygowane w dół. Max wyznacza się chyba na 10-11 mld a potem nie powinno już znacząco rosnąć. Tyle Ziemia powinna bez problemu wyżywić, a jest jeszcze Mars itp.:)
wtorek, 25 wrzesień 2007 @ 9:01 pm
hm. Na filozofii się nie znam, ale z tego co mi się wydaje to Darwin faktycznie wymyśliłby to sobie trochę inaczej niż napisałem. Chodziło mi właśnie o jakąś bliżej nieokreśloną zależność/siłę, bardziej niż o Intelligent Designer, która powoduje m. in. że ludzie są “zaprogramowani” żeby ograniczać populację. W ten sposób giną słabsi (przynajmniej tak się to niekiedy tłumaczy) a silniejsi pozostają przy życiu. W ten sposób moim zdaniem natura zadbała, żeby nie było nas za dużo.
A co do zaludniania Marsa to całkiem kusząca propozycja. Myślę, że kolonizować Marsa będą ludzie, dla których życie na Ziemi będzie zbyt drogie, czyli najbiedniejsi, słowem dziki zachód. Ale zanim skolonizujemy Marsa może nastąpić coś nieprzewidywalnego. Epidemie rozprzestrzeniają się szybko w dużych skupiskach ludzkich. Dodajmy do tego jakiś kryzys + zamieszki i …
Ale to daleka perspektywa. Obecnie konsumpcjonizm pozbawia naszą planetę tego co najcenniejsze – przyrody!
czwartek, 3 kwiecień 2008 @ 10:41 am
Mnie obchodzi Ziemia. A swoją drogą, nie rozumiem dlaczego piszesz ‘kto nie wierzy’ w film Ala Gore’a. Przecież tam są wyniki badań. Jak można nie wierzyć w coś prawdziwego?
Można przed tym uciekać. Do czasu.