wyprawa na Węgry w 2008

Planujemy razem z moją dziewczyną wybrać się na trzytygodniową wycieczkę rowerową po Europie wschodniej. Najprawdopodobniej skupimy się na Węgrzech, bo podobno Polak i Węgier to dwa bratanki.

Jest dopiero wrzesień, ale my już poważnie przygotowujemy się do wyjazdu. Póki co gromadzimy sprzęt i ćwiczymy formę. Chcemy te 3 tygodnie przeżyć możliwie bezboleśnie. Chcielibyśmy skoncentrować się na relaksie i zwiedzaniu zamiast na zakwasach :) .

Na pewno będziemy mieli ze sobą namiot. Chcemy jak najmniej wydać. Po części ze względu na napięty budżet, ale częściowo ze względu na chęć sprawdzenia się. Poza tym, namiot można rozbić z dala od cywilizacji i obudzić się rano na przykład na brzegu jeziora.

Zastanawiam się też nad kupnem przyczepki. Znalazłem nawet niezły patent wymyślony przez Polaków. Przyczepka jednokołowa, podobno najlżejsza na świecie. Podobno bardzo dobrze się sprawdza nawet w trudnym terenie. Warto obejrzeć filmiki.

Więcej faktów na ten temat będę podawał na bierząco w miarę jak nasze plany będą się precyzowały.

Odpowiedzi: 6 do “wyprawa na Węgry w 2008”

  1. hej, szukam własnie jakiejs wypraw za wschodnia granice predzej Ukraina Białoruś jak nic nie znajde ciekawego to dam znać. Co do przyczepki ktorej link umiesciłes to mialem okazje z taką jezdzić i naprawde rewelacyjna sprawa,zero odczucia jakiego kolwiek cieżaru a jezdziłem z 20 kg. Jesli bedziesz mial czas to przed wakacjami sa targi rowerowe w Warszawie i tam pewnie bedzie przedstawicieł tej firmy o wszystko mozesz zapytac przetestowac ,moze jakas znizke wytargować bo przyczrpka kolo 900zł kosztuje,przynjamniej tak mi sie wydaje jak mnie pamieć nie myli. Pozdrawiam i powodzenia .

    P.S. Elegancie załozenia co dow yprawy :) jak najdalej od cywilizacji

  2. matygrys Powiedział/a:

    Wygląda ciekawie! Może jak będę wracł nad Balatonem z Włoch to się spotkamy :) Uważam że pomysł na wyprawę ciekawy, a jeśli chodzi o bagaże to polecam bagażniki przednie firmy tubus, przetestowałem świetne, udżwig 15 kg, a tyle miejsca nie zajmują(nie masz trzeciego koła) co jest korzystne gdy np. rower przewozisz koleją.

  3. matygrys, dzieki za zaproszenie. Możemy się umówić nad Balatonem, chociaż na razie nie mamy jeszcze sprecyzowanych planów co do konkretnego terminu. Prawdopodobnie jednak będzie to koniec sierpnia/początek września bo moja panna chce się objeść owoców. Powodzenia we Włoszech.

  4. podróżnik Powiedział/a:

    Buszując w internecie znalazłem przyczepkę wzorowaną na amerykańskim BOB-ie. Co sądzicie o takim pomyśle? http://www.allegro.pl/item304673620_przyczepka_rowerowa_jednokolowa_a_la_bob_warszawa.html

  5. 5 setek to duzo jak na samoróbkę, w tej cenie możesz już kupić nową extrawheel (za 600 jakiś czas temu dodawali wodoszczelne worki o ile dobrze pamiętam).

    poza tym samoróbka to zawsze samoróbka, wytrzymała 2500 km i może się jutro zepsuć albo działać jeszcze przez następne 10 lat. do kogo pójdziesz z reklamacją w razie czego?

    przyczepki BOBa mają jakąś renomę i możesz ryzykować zakup używanej wiedząc, że BOBy są trwałe (albo nie – nie wiem, bo nigdy nie używałem :) ).

    za 250 bym się może zastanowił, ale podejrzewam, że za tyle ten kolo nie sprzeda.

    zależy do czego ta przyczepka ci potrzebna, jeżeli będziesz z nią jeździł na zakupy albo na jednodniowe wypady za miasto, to (pomijając cenę) jest warta uwagi. natomiast na kilkudniowe dalsze wypady lub ekspedycje bym się z czymś takim nie wybierał.

    i jeszcze jedno: ona jest łączona na nitach. nie wiem czy to dobrze czy źle, trzeba byłoby się zapytać kogoś kto pracuje z aluminium co sądzi o tym wyrobie.

  6. Hej,

    Zycze udanej wyprawy! My tez z moim mezem planujemy rowerowy wypad na wakacje…i na 100% wynajmiemy przyczepki exstawheel.
    Polecam. Bylismy z nimi 2 tygodnie w Sudetach i sprawdzily sie rewelacyjnie. (10 zł za dzien wynajecia)

    Pozdrowienia

Dodaj komentarz